Pracowicie

Za oknem szaro, buro i ponuro, śnieg pada nieubłaganie, nosa się wyściubić nie chce, więc od dwóch dni daję popis mojej kreatywności. Tradycyjnie oczywiście niczym się nie pochwalę, bo są to niespodzianki na wymianki – ale jestem z siebie dumna (ze swoich prac nieco mniej), że już właściwie w 80% wszystkie prezenciki są gotowe. Przy okazji robienia tego wszystkiego zrobił mi się obłędny bałagan w związku z tym zastanawiam się, czy przez przypadek nie machnąć od razu kartek świątecznych – tylko ciut materiałów mi brakuje do nich i tak sama nie wiem co robić??

W ogóle to każde kreatywne działanie czegoś uczy. Od zawsze np. chorowałam by zrobić coś z tektury falistej i dziś już wiem, że jednak jej nie lubię. Maskara jakaś to cudo uciąć inaczej niż po linii prostej, nie mówiąc już o tym, że totalnie nie nadaje się do dziurkaczy ozdobnych czy innych nożyczek w ząbki.

Robiłam też próby z serwetkami i żelazkiem. Kiedyś na jakimś forum, czy gdzieś w necie podpatrzyłam sposób na zrobienie wymarzonej tekturki przy użyciu serwetek, folii spożywczej i żelazka. I wszystko było ok – ładnie się przykleiło, rozprasowało – cud miód i orzeszki, tylko z tego zachwytu chciałam tak samo zrobić z drugiej strony tekturki i… strona wcześniej zrobiona mi sie przykleiła do podkładu… tak więc zaprzestałam działań z żelazkiem. Jednak sposób sprawdzony, jeśli ktoś ma potrzebę  spróbowania – napewno się uda.

Dobra to teraz lecę sprzątać tą stajnie Augiasza, jaka panuje po kreatywnych zajęciach Oli 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: