Koniec

Witajcie, postanowiłam zamknąć tego bloga. Wynika to z faktu tego, że on się poprostu nie przyjął. Długo nie mogłam się zdecydować na którym portalu chcę prowadzić swoją robótkową krainę i tak naprawdę to czytelnicy pomogli mi się zdecydować. Dziś podaję odnośnik do drugiego, bardziej rozwiniętego mojego bloga http://olenkaja.blox.pl do którego wszystkich zainteresowanych bardzo serdecznie zapraszam 🙂

Reklamy

Smutno i źle

Tak właśnie – smutno i źle… o słońcu można zapomnieć, o materiałach potrzebnych też, więc cała moja robótkowa kraina leży odłogiem. Bo jak się kończy to oczywiście wszystko na raz – nawet kanwa gobelinowa i nawet złote nici… Wczoraj korzystając z tego, że muszę co nieco spraw na mieście załatwić wybrałam się w poszukiwaniu dwóch rzeczy (tzn planowałam zakupy) – dokładniej – czerwonego filcu do mojego aniołka i mikołaja oraz plastikowej kanwy. I tak… wróciłam strasznie zła. Bo o filcu to mogę w ogóle zapomnieć – całe miasto wzdłuż i wszerz – od sklepów papierniczych, po pasmanterie i szewców – nigdzie, dosłownie nigdzie 😦 A z kanwą plastikową taką miałam przygodę, że strasznie mi się przykro zrobiło. Otóż w moim mieście jest właściwie jedna tylko przyzwoita pasmanteria, gdzie takie cuda sprowadzają. Nigdy nie lubiłam tam chodzić – kobiety niesympatyczne, szef jeszcze mniej. No ale z musu to idę. Wchodzę i widzę rozbawione panie sprzedawczynie i pana szefa w przeciwnym kącie sklepu zapatrzonego w laptopa, totalnie nie zwracającego uwagi na otoczenie. Po wszystkich grzecznościach i uśmiechach pytam jedną panią czy kanwę takową dostanę. Pani odpowiada pytaniem tak jest, ale jaka gęstość, No to mówię – 54/10cm, na co pani podnosi kanwę białą – zawsze haftowałam na przeźroczystej i jakoś tak odruchowo mi się zapytało „a czy jest może przeźroczysta?” Na co słyszę uniesionym głosem odpowiedź pana szefa, z nad laptopa – (cytat dosłowny): „Przeźroczysta! W dupie jest przeźroczysta! Wszystkie są tylko tej jednej nie ma! A tej się akurat przeźroczystej zachciewa!”. Zamarłam i oniemiałam. Dosłownie. Nie próbowałam nawet skomentować słów tego pana bo poprostu mnie zaskoczył totalnie. Więc takie miałam zakupy…. niech to….

Pracowicie

Za oknem szaro, buro i ponuro, śnieg pada nieubłaganie, nosa się wyściubić nie chce, więc od dwóch dni daję popis mojej kreatywności. Tradycyjnie oczywiście niczym się nie pochwalę, bo są to niespodzianki na wymianki – ale jestem z siebie dumna (ze swoich prac nieco mniej), że już właściwie w 80% wszystkie prezenciki są gotowe. Przy okazji robienia tego wszystkiego zrobił mi się obłędny bałagan w związku z tym zastanawiam się, czy przez przypadek nie machnąć od razu kartek świątecznych – tylko ciut materiałów mi brakuje do nich i tak sama nie wiem co robić??

W ogóle to każde kreatywne działanie czegoś uczy. Od zawsze np. chorowałam by zrobić coś z tektury falistej i dziś już wiem, że jednak jej nie lubię. Maskara jakaś to cudo uciąć inaczej niż po linii prostej, nie mówiąc już o tym, że totalnie nie nadaje się do dziurkaczy ozdobnych czy innych nożyczek w ząbki.

Robiłam też próby z serwetkami i żelazkiem. Kiedyś na jakimś forum, czy gdzieś w necie podpatrzyłam sposób na zrobienie wymarzonej tekturki przy użyciu serwetek, folii spożywczej i żelazka. I wszystko było ok – ładnie się przykleiło, rozprasowało – cud miód i orzeszki, tylko z tego zachwytu chciałam tak samo zrobić z drugiej strony tekturki i… strona wcześniej zrobiona mi sie przykleiła do podkładu… tak więc zaprzestałam działań z żelazkiem. Jednak sposób sprawdzony, jeśli ktoś ma potrzebę  spróbowania – napewno się uda.

Dobra to teraz lecę sprzątać tą stajnie Augiasza, jaka panuje po kreatywnych zajęciach Oli 🙂

Nie mogłam się oprzeć – candy

Kiedy go zabczyłam radością rozbłysły me powieki… wiedziona miłością od pierwszego wejrzenia postanowiłam o niego walczyć na blogowym candy u Moniki

Czas do 23.10

A to jest ten, o którego walczę 😉

I znów powiało Candy

Jak liście z drzew spadają kolejne słodkości. I jak tu sie nie pokusić o ustawienie w koleczce za czymś takim??

Mrouh zaprasza po śliczne kolczyki i inne przydasie (6.10.09)

Dla odmiany po dwie pary kolczyków zaprasza Paulina (20.10.09)

Nudnawo

Nudnawo się u mnie na blogu coś zrobiło. Wiem, wiem. Jednak powód jest naprawdę okropny takiego stanu rzeczy – odpoczywam troszkę od bieżnika, ale to nie oznacza, że nic nie robię – robię w między czasie niespodzianki na forumowe wymianki, świeta itd. I tak się składa, że nie mogę się niczym póki co pochwalić (choć w sumie bardzo bym chciała – być może byłoby trochę sennych uwag co do wykonania pewnych rzeczy), bo nie wiem, czy nie trafię w wymiance na potencjalną czytelniczkę tych słów.

I tak może się Wam wydawać, że nic nie robię. Ale ja stanowczo temu zaprzeczam 😉 Czekajcie więc cierpliwie 🙂

Cukiereczkowo

Na swoje Candy – niespodziankę zaprasza autorka z okazji otwarcia bloga 🙂 Pełny sekret,co będzie w przesyłce 😉 – 26.10.09 Do zdobycia na Misz-masz Barbary.

Na swoje rozdawnictwo zaprasza róznieź Martyna Czy ktoś widział tak piękne szydełkowe kwiatuszki?? Losowanie 6.10.09

Króciutko z samego rana

Dalej nie haftuję 😦 Znów mi się odechciało, a tak mało przecież mi tego bieżnika zostało. No ale za to szykuję niespodzianki na wymiankowe Mikołajki. Jedną mam już skończoną, druga jest na etapie połowy prac – szkoda że dopiero październik, potrzebuję do niej kilku świątecznych drobiazgów, a w sklepach jeszcze tego nie ma – tak więc chyba póki co zostanie – na razie niedokończona. Myślę też nad karteczką z okazji urodzin forum – jakiś pomysł już mam tylko znów problemem jest dostępność pewnych rzeczy – i tak koło się zamyka.

Nowe Candy

Kasiulka zaprasza na Candy-niespodziankę. Oczywiście – się zapisałam 🙂 – losowanie 31.10

pleasant-surprises-copy

Kolwjna zabawa u Kachaskowo, która zaprasza na swoje pierwsze Candy – losowanie 12.10.09.

candy

Kameralne, urodzinowe candy u Aleksls, która przygotowała pyszne, urodzinowe ciacho (losowanie 2.10)

P1150714I jeszcze jedno u Asica – takie przygotowała dla nas słodkości (5.10.09):

candyh]

Mamy też zabawę u Brises, i w jej jesiennym pudełeczku, do zgarnięcia takie słodkości (losowanie 31.10.09)

P1100658Na Moje Szpargały również małe co nie co – losowanie 5.10.09

pap

Zaskoczenie

O tym, że tworzę kartki wiedzą wszyscy w mojej rodzinie i że chomikuję różne przydasie również. Ostatnio jednak ze względów oczywistych (finansowych) nie mogę nabywać tego, co bym chciała. I Ktoś bardzo mnie zaskoczył. Bardzo miło i pozytywnie. Otóż mam Babcię – wiadomo jak to Babcia – osoba starsza, trochę niedomagająca, często ją odwiedzam, robię zakupy, czasami coś tam sprzątam. Babcia raczej nie wychodzi sama z domu – głównie ze względu na stan zdrowia, choć porusza się samodzielnie, nawet gdy idzie do Kościoła to przychodzi po Nią któraś z jej koleżanek. Wczoraj postanowiłam, że zrobię u Babci trochę porządków – takie ciut większe ogarnięcie jej małego mieszkanka – mycie okien, itd. I jakie było moje przeogromne zdziwienie, gdy na koniec tych prac dostałam od Babci to:

Szok normalnie, bo wiem ile Babcię musiało kosztować zachodu by zdobyć te zestawy z Lidla – zorganizowała całą akcję wśród swoich znajomych, kto kupi, kto przyniesie itd (sama od Lidla, w którym były te cuda mieszka dość daleko). I chciałam się z Wami podzielić moją radością 🙂 Kochaną mam Babcię, nie?

« Older entries